a że przy okazji to moje ulubione kolory, to poszło jak po maśle :)
Notes to przerobiony walentynkowy notes z empiku.
Teraz żałuję, że nie kupiłam ich więcej, bo są wdzięczne w obróbce.
P.S. brokatu na Tildzie kartkowej nie widać, buuu...
ale embossing na notesie dał się "zdjąć" :)