niedziela, 28 czerwca 2009

Marzenia... i pocieszajka

Oto wpis do wędrownika Izabelli.
Trochę podoodlany i mocno osobisty.
Odsercowe notki są ukryte na tagach ;)

Miał być zupełnie inny.
Romantyczny, bladoróżowo-zielony.
Ale poniosło mnie, oj poniosło.
Mam nadzieję, że Iza mi wybaczy :)




I jeszcze pocieszajka na zamówienie.
Wielkość: karta kredytowa.
Mieści się w portfelu.
Służy do wyciągania w chwilach smutków i smuteczków.
W pocieszeniu najważniejszy jest tekst umieszczany z tyłu :)







Pozdrawiam,



P.S. A u Rudlis cukiereczki z okazji roku na blogu i 200 postu :) Gratulacje Irenko!